Czarny Łabędź, czyli o tym, czego uczy nas pandemia koronawirusa

Przez setki lat ludzie na Starym Kontynencie sądzili, że istnieją tylko białe łabędzie. Kiedy odkryto Australię, ku zaskoczeniu wszystkich, okazało się, że żyją tam także czarne łabędzie. Wydarzenie to pokazało, jak jedna obserwacja czy zjawisko może unieważnić dotychczas obowiązujące paradygmaty. Odkrycie stało się inspiracją dla Nassima Taleba, który w 2007 r. wydał książkę „Czarny Łabędź. O skutkach nieprzewidywalnych zdarzeń” (tytuł oryginału: The Black Swan: The Impact of Highly Impropable).

Czarne Łabędzie, czyli czego uczy nas koronawirus

Publikacja Taleba została sprzedana w milionowych nakładach i doczekała się tłumaczeń na kilkadziesiąt języków świata. Dziennik „The Sunday Times” uznał ją za jedną z 12 najważniejszych książek wydanych po II wojnie światowej, a od jej pierwszego wydania Czarne Łabędzie stały się w terminologii nauk o zarządzaniu synonimem nieprzewidywalnych zdarzeń, które decydują losach świata.

Definiując Czarne Łabędzie, Nassim Taleb zwraca uwagę na ich trzy atrybuty, są to wydarzenia nieprzewidywalne, nietypowe i bardzo mało prawdopodobne – zdecydowanie wykraczają poza sferę regularnych zdarzeń, a wydarzenia historyczne nie wskazywały na możliwość ich wystąpienia. Kolejną cechą Czarnych Łabędzi jest ich ogromny (Taleb używa określenia „ekstremalny”) wpływ na losy świata. Ostatnią cechą, na którą zwraca uwagę, jest fakt, iż po ich wystąpieniu pojawia się przekonanie, o tym, iż można było je przewidzieć .

Jakie wydarzenia znajdują się na liście Czarnych Łabędzi Nassima Taleba? Są to m.in.: wybuch I wojny światowej, dojście Adolfa Hitlera do władzy, atak terrorystyczny na World Trade Center. Jednak na pierwszym miejscu na liście Czarnych Łabędzi autor umieścił pandemię.

W jednym z wywiadów profesor Piotr Płoszajski powiedział, że koronawirus jest przykładem tego, jak działają Czarne Łabędzie oraz tego, jak bardzo jesteśmy na nie nieprzygotowani . Jeśli przyjrzymy się raz jeszcze definicji Czarnych Łabędzi, zauważymy, że szerząca się pandemia posiada wszystkie kluczowe atrybuty Czarnego Łabędzia wymienione w definicji Taleba. Od dłuższego czasu eksperci i komentatorzy rynkowi prognozowali kryzys finansowy, ale nikt nie spodziewał się, co będzie jego momentem zwrotnym. Konsekwencje pandemii już teraz odczuwalne są zarówno z perspektywy światowej gospodarki, jak i każdego obywatela. OECD wskazała, że skutki gospodarcze pandemii mogą w 2020 r. obniżyć globalny wzrost PKB prawie o połowę, czyli do 1,5% w stosunku do poprzedniej prognozy, która zakładała, że wyniesie on 2,9%. Co więcej, OECD spodziewa się, że spowolnienie będzie odczuwalne również w kolejnym roku, ponieważ po okresie tak dużego spowolnienia gospodarka będzie potrzebowała czasu, by odrobić straty . I wreszcie, kiedy wirus opanował wszystkie kontynenty prześcigamy się w retrospektywnych przewidywaniach .

Czy jednak pandemia ze wszystkimi swoimi konsekwencjami gospodarczymi i społecznymi może być impulsem do czegoś pozytywnego?

Zagrożenie dla zdrowia i bezpieczeństwa ludzi spowodowało, że wszyscy na różne sposoby próbujemy ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa i zminimalizować negatywne skutki pandemii. Uczniowie i studenci uczą się z wykorzystaniem e-learningu, wiele firm zaczęło funkcjonować w trybie pracy zdalnej. Na całym świecie wprowadzane są ograniczenia dotyczące podróżowania, transportu czy wreszcie codziennych zachowań w miejscach publicznych. To wszystko sprawia, że znaleźliśmy się w zupełnie nowej dla nas rzeczywistości. Z punktu widzenia organizacji można stwierdzić, że obecna sytuacja to wielki test – wzajemnego zaufania i odpowiedzialności, a także test dla liderów i autorytetów.

Jeśli z tej sytuacji mielibyśmy wynieść jakąś lekcję dla siebie i nauczyć się, jak radzić sobie z Czarnymi Łabędziami, to sądzę, że pandemia koronawirusa i związane z nią nowe realia mobilizują nas, aby znaleźć zupełnie nowe zastosowanie dla tych technologii, które już znamy - mamy w tym zakresie ogromne możliwości, takie jak wykorzystanie big data np. do budowania modeli zdrowia publicznego, wprowadzenie transformacji cyfrowej do kolejnych dziedzin, wykorzystanie sztucznej inteligencji czy produkcję leków i środków ochrony przy użyciu zaawansowanych robotów. Choć technologie te narodziły się już jakiś czas temu i stopniowo się rozwijały, to teraz nastąpi moment ich wykładniczego, skonsolidowanego wzrostu . Koronawirus spowodował, że wszyscy musimy w przyspieszonym tempie poznawać możliwości i uczyć się korzystać z nowych dziedzin.

Źródła:
[1] ‘The Black Swan: The Impact of the Highly Improbable’
[2] Rzeczpospolita, Piotr Płoszajski: Prymitywny organizm rozłożył na łopatki ludzkość z jej technologią
[3] OECD, Global economy faces gravest threat since the crisis as coronavirus spreads
[4] Polska The Times, Bill Gates przewidział koronawirusa pięć lat temu. Proroczych słów Gatesa wówczas nikt nie wziął sobie do serca

Data publikacji:   07 kwietnia 2020
Udostępnij artykuł:  

Autor artykułu


no alternative text available

Ewa Małyszko

Ewa Małyszko, Prezes Zarządu PFR TFI. Ekonomistka z wieloletnim doświadczeniem w tworzeniu i zarzadzaniu instytucjami finansowymi. Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z funduszami emerytalnymi. Laureatka rankingów Kobiet Biznesu Businessman Magazine oraz TOP 50 Najlepszych Menedżerek w Polsce. Aktywnie promuje długoterminowe oszczędzanie i nowoczesne rozwiązania emerytalne.

Scroll Up

Formularz zgłoszenia nieprawidłowości (anonimowy)

Podanie Twoich danych osobowych nie jest wymagane

Zgłoszenie reklamacji